Jakiś czas temu pisaliśmy o wielkiej demonstracji w Stanach Zjednoczonych, jaką zapowiadały środowiska polonijne (więcej: tutaj). Dnia 31 marca odbyła się wreszcie manifestacja przed placówkami dyplomatycznymi Izraela przeciw amerykańskiej ustawie S.447 o roszczeniach żydowskich.

 

Protesty miały miejsce w kilku amerykańskich miastach i zdecydowanie można traktować je jako największą demonstrację Polaków w USA od czasów wstąpienia do NATO.

 

 

 

 

Jak zauważa słusznie dziennikarz Tomasz Sommer, Polska Agencja Prasowa (PAP) nie podała żadnych informacji na temat wczorajszych wydarzeń.

 

 

 

Nie wiadomo dlaczego media milczą na temat demonstracji. Warto także wspomnieć, że w Nowym Jorku oprócz 400 polskich protestantów zjawili się także działacze Antify.

Źródło: nczas.com; Twitter – @p_zuchowski; @1972tomek; olo_mars; @LukaszNYC
Fot.: Twitter – @p_zuchowski
EM

31 marca środowiska polonijne z USA zorganizują demonstrację przeciwko prawu 115-171 (Act S.447) oraz bierności polskiego rządu w sprawie roszczeń żydowskich.

 

Ustawa 447 ma na celu sprawdzenie, czy i na jakiej podstawie obywatele USA pochodzenia żydowskiego mogą domagać się odszkodowania za Holokaust. Weryfikacji tej podlegać będzie także Polska.

 

Wśród organizatorów protestów znaleźli się: Komitet Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych (New Jersey), Polish American Strategic Initiative, Narodowe Siły Zbrojne Nowe Pokolenie (Chicago, Illinois), Polish Heritage Council of North America, Inc. (New York), a także Polish American Congress of Southern California (California).

 

Jak poinformowano na stronie isakowicz.pl, ustawa 447 oraz brak działania rządu to nie jedyne powody do protestów. Demonstranci walczyć będą także przeciw napaściom słownym na Polskę. Mowa tu przede wszystkim o politykach Izraela i Stanów Zjednoczonych, którzy zakłamują prawdę historyczną i oskarżają nasz kraj o współudział w Holocauście.

 

– Tymczasem, polskie władze wydają się lekceważyć fakt istnienia prawa 115-171 (Act S.447) i zamilczają jego znaczenie, przekonując opinię publiczną, że nie będzie ono miało żadnych praktycznych konsekwencji dla Polski i Polaków. Stojąc wobec tego monumentalnego wyzwania, apelujemy do patriotycznych środowisk polskich i polonijnych w Stanach Zjednoczonych i na świecie do podjęcia z nami akcji protestacyjnej w tym zakresie, a media do rzetelnego przekazu informacji – podkreślili organizatorzy.

 

Już wcześniej, tuż po uchwaleniu amerykańskiej ustawy JUST,  przed całym zajściem ostrzegał Stanisław Michalkiewicz. Jak mówił, ustawa 447 może doprowadzić do żydowskiej okupacji w Polsce. Roszczenia żydowskie wobec Polski zostały oszacowane przez Światową Organizację Restytucji Mienia Żydowskiego w liście do Ministerstwa Sprawiedliwości na kwotę w wysokości biliona złotych, co w przeliczeniu daje około 300 miliardów dolarów. Jak podkreślał publicysta „Najwyższego Czasu!”, jest to trzykrotna wartość naszego budżetu.

 

– Jeżeli te roszczenia mają być zrealizowane, to oczywiście nie w gotówce, bo nie jesteśmy w stanie wygenerować takiej kwoty, nawet w transzach, bez spowodowania natychmiastowej katastrofy ekonomicznej. Skoro nie w gotówce to w naturze – nieruchomościach. I pytanie… czy zasoby Własności Agencji Rolnej Skarbu Państwa i Lasów Państwowych wystarczą? Nie – mówił w programie „W podwójnym nelsonie” na antenie wSensie.

 

– Trzeba będzie sięgnąć po nieruchomości w miastach i miasteczkach. To oznacza, że środowisko żydowskie, obdarowane majątkiem takiej wielkości, z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, zbuduje dominującą pozycję ekonomiczną, która natychmiast przełoży się na dominującą pozycję polityczną. To się nazywa okupacja. Będziemy mieli szlachtę jerozolimską – kontynuował.

 

 

Źródło: nczas.com; natemat.pl; Twitter – @IsakowiczZalesk
Fot.: Twitter – @IsakowiczZalesk
EM

Jak informuje CNN, Unia Europejska podjęła decyzję o wprowadzeniu wiz do państw UE. Każda więc osoba, która będzie chciała przybyć do danych państw, będzie zmuszona do wystąpienia o płatne zezwolenie. Zmiany mają wejść w 2021 roku.

 

Jak twierdzą unijni komisarze, ma to na celu zwiększenie bezpieczeństwa wewnętrznego, zminimalizowanie nielegalnej imigracji, a także zmniejszenie opóźnień na granicach, ponieważ osoby, które mogłyby stanowić potencjalne zagrożenie dla państwa, byłyby zweryfikowane jeszcze przed przylotem.

 

Od 2021 roku obywatele krajów nienależących do Unii będą zmuszeni do złożenia wniosku w internecie i uiszczenia opłaty w wysokości 7 euro. Takie pozwolenie będzie ważne przez trzy lata.

 

CNN przypomniał, że kwestia wiz stanowi pewien zalążek nieporozumień między Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską, która nalegała, aby rząd USA zlikwidował wizy mieszkańcom Bułgarii, Chorwacji, Polski, Rumunii i Cypru.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: pixabay.com
EM

Napięcie na linii Ukraina-Rosja to coś na co w ostatnich dniach patrzy cały świat. Wiele osób niepokoi się tym co jeszcze może się wydarzyć względem rozwoju konfliktu. Wiele pytań, które nasuwa się osobą obserwującym to co się dzieje, dotyczy ewentualnych kroków podejmowanych przez państwa zachodnie. Czyżby na kolejne zdecydowali się dziś Amerykanie?

 

Stany Zjednoczone wykonały „nadzwyczajny lot” nad terytorium Ukrainy w ramach realizacji tzw. układu o otwartym niebie. Miał być to wyraz poparcia udzielony przez USA Ukraińcom po tym, jak Rosjanie przejęli ukraińskie okręty oraz uwięzili ukraińskich żołnierzy. Informacje te przekazał Pentagon.

 

– Niesprowokowany atak Rosji na ukraińskie okręty wojenne na Morzu Czarnym w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej stanowi niebezpieczną eskalację coraz bardziej prowokacyjnej i groźnej działalności – podano w oświadczeniu ministerstwa obrony Stanów Zjednoczonych.

 

– Stany Zjednoczone dążą do lepszych stosunków z Rosją, ale nie może do tego dojść dopóty, dopóki będzie ona kontynuować swe bezprawne i destabilizujące działania na Ukrainie i gdzie indziej – wyjaśniła w swoim oświadczeniu strona amerykańska.

 

W dniu dzisiejszym pisaliśmy też o rozważanym przez Stany Zjednoczone wysłaniu okrętu wojennego w rejon Morza Czarnego. O tym przeczytacie więcej tutaj:

Amerykanie odpowiadają Rosji. Wysyłają okręt wojenny!

 

Całą sytuację można oceniać różnie. Temat Polski jednak również pojawia się w ramach tego tematu. O tym również możecie przeczytać na naszym portalu:

Rosyjski szef sztabu grozi Polsce!

 

Czy można spodziewać się kolejnych działań ze strony Stanów Zjednoczonych? W jakimś stopniu jest to zapewne zależne od tego jak zareagują władze rosyjskie.

 

 

Źródło: nczas.com

Fot.: Pixabay

 

MB

Kroki podjęte przez Stany Zjednoczone mają stanowić reakcję na działania strony Rosyjskiej w regionie, gdzie Rosjanie zajęli ukraińskie okręty oraz zatrzymali ukraińskich żołnierzy. Takie informacje przekazała stacja CNN.

 

Amerykanie wszczęli niezbędne przygotowania do skierowania na Morze Czarne okrętu wojennego. Fakt, że będzie to odpowiedź na postępowanie Rosjan w Cieśninie Kerczeńskiej, łączącej Morze Czarne i Morze Azowskie, potwierdzić mieli wysokiej rangi urzędnicy.

 

Jak twierdzi CNN, wojsko USA zwróciło się do Departamentu Stanu, aby ten przekazał informacje władzom tureckim o możliwych planach wysłania na Morze Czarne amerykańskiego okrętu wojennego. Stacja powołuje się na trzech anonimowych przedstawicieli władz Stanów Zjednoczonych.

 

 

Źródło: republika.pl

Fot.: Pixabay

 

MB

Dokładnie 17 lat temu- 11 września 2001 roku doszło do największego w historii ataku terrorystycznego wymierzonego w Stany Zjednoczone. Terroryści uderzyli uprowadzonymi samolotami w wieże World Trade Center oraz budynek Pentagonu. Czwarta porwana maszyna rozbiła się na polach Pensylwanii dzięki bohaterskiemu zachowaniu pasażerów. Życie straciło wówczas ok. 3000 ludzi, a ponad 6000 zostało rannych.

 

Po upływie tak wielu lat nadal pojawia się wiele pytań i tajemnic związanych z tamtymi wydarzeniami. Spora część amerykańskiego społeczeństwa nie wierzy w oficjalną wersję wydarzeń z 2001 roku. Intrygujący jest dla ludzi m.in. sposób w jaki zawaliły się wieże oraz to jak przebiegała identyfikacja ofiar.

 

Poniżej publikujemy film, w którym zebrane są spostrzeżenia, jakimi autor stara się podważyć wersję dotyczącą tamtej olbrzymiej tragedii.

 

 

Źródło: Wikipedia ; YouTube/andrzej kowalski

Fot.:Wikimedia Commons

 

W ostatnich godzinach doszło do dwóch strzelanin w dwóch różnych krajach. Niestety w obydwu przypadkach nie obyło się bez zabitych. Sprawy nie są ze sobą powiązane.

 

Jedno z tych tragicznych zdarzeń miało miejsce w Meksyku, a dokładniej w kurorcie Cancun, w dzielnicy Puerto Juarez. Niedaleko znajduje się popularna plaża. Jak przekazały lokalne władze, doszło tam do wymiany ognia pomiędzy funkcjonariuszami policji a członkami jednej z grup przestępczych. Na szczęście nikt z turystów nie ucierpiał, ale jak donoszą media życie stracił szef miejscowej policji.

 

 

Bilans ofiar tej strzelaniny to łącznie 5 zabitych. Nie jest to jednak pierwsze tego typu zdarzenie, ponieważ w ramach walki policji z gangami narkotykowymi, w Meksyku do strzelanin dochodzi stosunkowo często. Jednakże w Cancun, do którego przybywa wielu turystów było względnie spokojnie na tle innych części kraju.

 

W ostatnim czasie walka władz z przestępczością narkotykową zaostrzyła się. Wynika to z faktu, że po zatrzymaniu ważnych bossów, grupy przestępcze podzieliły się na mniejsze, ale bardziej brutalne.

 

Druga strzelanina miała miejsce w USA, w stanie Teksas. W położonej niedaleko od miasta Corpus Christi miejscowości Robstown w wyniku odniesionych ran zginęło co najmniej pięcioro ludzi. W piątkowy wieczór (czasu lokalnego), media przekazały informacje, że w domu spokojnej starości znaleziono trzy ciała. Następnie wewnątrz innego z okolicznych budynków odkryto zwłoki kolejnych dwóch osób.

 

Zdaniem przedstawicieli lokalnych władz, na które powołują się media, zabójstwa w Robstown mają mieć ze sobą ścisły związek. Ośrodek dla seniorów ewakuowano. Poinformowano jednak, że zagrożenie zostało już zneutralizowane.

 

Nie są znane okoliczności tragedii oraz motywy sprawcy, bądź sprawców w przypadku wydarzeń jakie rozegrały się w Teksasie.

 

 

 

 

Źródło: rmf24.pl

Mówi się, że poszkodowanych może być wielu. Na miejsce przybyła policja, aby zbadać dokładne okoliczności zdarzenia. W centrum miasta gdzie wszystko się rozegrało został wstrzymany ruch.

 

Do zdarzenia doszło w amerykańskim mieście Seattle położonym na terenie stanu Waszyngton. Kierowca furgonetki wjechał w grupę pieszych i uderzył samochodem w budynek. Personalia sprawcy nei są jeszcze znane. Nie jest też jasne czy działał celowo.

 

Poki co wiadomo, że co najmniej 6 osób zostało rannych w wyniku tego dramatycznego zdarzenia.