Metody odchudzania, diety i zalecenia jak utrzymać dobrą sylwetkę są w dzisiejszych czasach przeróżne. Amerykanin Del Hall postanowił udowodnić, że zdoła odchudzić się w kilkadziesiąt dni, spożywając jedynie… piwo. Warto jednak mieć na uwadze uboczne skutki dla zdrowia, jakie nieść ze sobą może takowa „dieta”.

 

43-latek wpadł na taki oryginalny pomysł, gdy przeczytał o bawarskich mnichach z XVII wieku, którzy ją stosowali. Codziennie pił 2-5 piw. Do tego dołączył wodę i czarną kawę bez cukru. Jak przyznaje nie było łatwo, bo pojawiała się pokusa zjedzenia meksykańskich dań czy sushi. Udało mu się jednak wytrzymać 46 dni. W tym czasie schudł 18 kilogramów.

 

O tym co zrobił postanowił on dokładniej opowiedzieć na opublikowanym w internecie filmie, który zobaczyć możecie poniżej.

 

 

 

Źródło: YouTube/Del Hall

 

Szef Komisji Europejskiej po raz kolejny się (delikatnie mówiąc) nie popisał. Przez swoje zachowanie niemal nie doprowadził do podpalenia kobiety. Wszystko wydarzyło się przy okazji upamiętnienia ofiar ludobójstwa dokonanego na terenie Rwandy 25 lat temu.

 

Uczczona rocznica ma wyjątkowe, a zarazem smutne znaczenie dla tamtejszej społeczności. 6 kwietnia 1994 roku doszło do zestrzelenia samolotu, którym przemieszczał się ówczesny prezydent Rwandy Juvenala Habyarimana wywodzący się z plemienia Hutu. Następstwem jego tragicznej śmierci było ludobójstwo. Przedstawiciele Hutu oskarżyli bowiem o atak na samolot plemienie Tutsich, na którego ludności dokonano w dalszej kolejności masakry. Przeprowadzane przez bojówki Hutu masowe mordy trwały do lipca 1994 roku. Przez ten niedługi czas, wymordowano liczbę od 800 tysięcy do nawet miliona Tutsich. Stacjonujące w tamtym rejonie wojska ONZ miały wówczas pozostawać bezradne, gdyż na akcje zbrojne nie pozwalał ich mandat.

 

Niestety nawet przy okazji tak smutnej rocznicy, szef Komisji Europejskiej nie powstrzymał się od wywołania skandalu i skierowania na siebie po raz kolejny podejrzeń o nadużywanie alkoholu, nawet przy okazji publicznych wystąpień.

 

Jean-Claude Juncker był podczas uroczystości jednym z oficjeli odpalających znicz pamięci poświęcony ofiarom ludobójstwa. Robił to jednak chwiejnym krokiem i przy okazji, prawie podpalił stojącą obok Jeanette Kagame, żonę obecnego prezydenta Rwandy.

 

Film z całego zajścia szybko zyskuje popularność w internecie. Tak samo było w przypadku podobnych niechlubnych zachowań Junckera w obliczu kamer.

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl ; Twitter/@Monika_Lind

 

MB

 

 

Dnia 6 marca doszło do tragicznego wydarzenia. Jak informują nieoficjalne źródła, dowódca 128. oddzielnej brygady szturmowej został zastrzelony przez współtowarzyszy broni. Przyczyną był zakaz konsumpcji alkoholu.

 

Do zdarzenia doszło w czasie nocnego obchodu, kiedy to porucznik o nieznanym nazwisku natknął się na kompletnie pijanych żołnierzy. Co więcej, mężczyźni dalej spożywali alkohol, co wcześniej zostało surowo zabronione.

 

Jak podają nieoficjalnie dziennikarze, dowódca plutonu zwrócił uwagę żołnierzom i wszedł w ostrą potyczkę słowną. Sytuacja przybrała jednak niepokojącego obrotu, bowiem dwójka pijanych sierżantów nie wytrzymała i sięgnęła po broń. Chwilę później, mężczyźni oddali kilka strzałów z bardzo bliskiej odległości.

 

Aktualnie nie wiadomo jaki los spotkał sprawców. Najprawdopodobniej trafili do więzienia, gdzie oczekują na wynik sądu wojskowego.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: pixabay.com
EM

W 2018 roku statystyczny Rosjanin wypił 14,3 litra czystego alkoholu. To znacznie więcej niż w poprzednich latach. Alkoholizmem w Rosji jest jeszcze bardziej powszechny.

 

Ten rekordowy wynik oznacza, że obywatele Rosyjskiej Federacji wypili aż o 8,3 proc. więcej alkoholu niż rok wcześniej. To oznacza, że według oficjalnych danych Rosja wyprzedziła Polskę i jest blisko za Estończykami i Litwinami.

 

Według danych Centrum Badań Federalnego i Regionalnego Rynku Alkoholu najwięcej pije się na Dalekiej Północy i Dalekim Wschodzie, gdzie jest najzimniej. Statystyczny mieszkaniec tych regionów wypijał rocznie 25 litrów czystego alkoholu!

 

Najmniej piją, oczywiście, w republikach muzułmańskich na Kaukazie.

 

Te oficjalne dane mają się nijak do faktycznego spożycia alkoholu w Rosji. Ile faktycznie Rosjanie wypijają tego alkoholu, to nikt nie wie.

 

Ponadto do tych statystyk nie jest wliczane piwo czy coraz popularniejszy w Rosji cydr.

 

Odpowiedzą władz są plany podniesienia wieku dopuszczalnego do zakupu alkoholu – 18 na 24 lata.

 

 

 

Źródło: nczas.com
fot. Twitter.com
LS

Zmarł 40-latek w Ropicy Polskiej (pow. gorlicki) w Małopolsce. Według dokumentacji, we krwi miał aż 11 promili alkoholu!
 
O sprawie poinformował portal Gorlice Nasze Miasto. Mężczyzna w stanie nietrzeźwym udał się na imprezę do miejscowości Ropica Polska. Przy sobie miał 93-procentowy denaturat, który pił niczym wodę. Mieszkaniec Gorlickiego położył się spać i już się nie obudził – jego organizm nie wytrzymał tak dużej dawki alkoholu.
 
Wyniki sekcji zwłok były jednak zaskakujące dla gorlickiej prokuratury. Jak przyznał Tadeusz Cebo w rozmowie z dziennikarką portalu, w całej swojej karierze nie widział, a nawet nie słyszał o podobnych wynikach. Z ekspertyzy wynikało, że mężczyzna po śmierci miał dokładnie 10,92 promila alkoholu we krwi. Może to oznaczać, że stężenie alkoholu przed śmiercią mogło być jeszcze wyższe.
 
Nie jest to jednak rekordowy przypadek, bowiem jeden z najwyższych wyników przypada 45-letniemu mężczyźnie z Makowa-Kolonii, który, jak podaje portal Wikipedia, w 2009 roku przeżył przy 12,3 promila.
 
Z kolei w 2012 roku w Dobrołęce w na Mazowszu odnotowano absolutny rekord. Kierowca, który spowodował śmiertelny wypadek drogowy miał 22,3 promila alkoholu we krwi. Możliwe jednak, że próbka krwi została zanieczyszczona, bowiem pobrano ją z rany, a nie z żyły ofiary.

 

Źródło: krakow.eska.pl
Fot.: pixabay.com
EM

Mariusz „Pudzian” Pudzianowski i jego fenomen to tematy wciąż popularne wśród internautów. Jak zazwyczaj największe zainteresowanie budzi fakt, jak największe gwiazdy sportu podchodzą do używek.

 

Tym razem „Pudzian” bez owijania i jak sam wyznał „prosto z mostu” odpowiada na pytania o swoje podejście do alkoholu i narkotyków. Sami posłuchajcie.

 

/red./

Źródło: Youtube.com/Pudzian.pl

Foto: zrzut z Youtube/Pudzian.pl

Zgodnie z najnowszym badaniem Nielsena – najczęściej spożywanym przez Polaków alkoholem w ubiegłym roku było piwo, które wyprzedziło wódkę i whisky. Na złoty trunek w samych tylko sklepach wydaliśmy w ubiegłym roku 16,7 mld złotych.

 

Nielsen przygotował zestawienie dziesięciu najpopularniejszych w Polsce alkoholi pod względem sprzedaży w handlu detalicznym. Lider zestawienia, piwo, to druga po papierosach największa kategoria FMCG w Polsce. Rachunek za piwo jedynie w obrocie detalicznym, wyniósł Polaków w 2018 roku 16,7 mld złotych. Wartość sprzedaży piwa wzrosła w skali roku  7,1 proc.

 

Rynek wódki, w którym zawierają się też likiery na bazie tego trunku, jest trzecią największą kategorią FMCG w Polsce, na którą w 2018 Polacy wydali ponad 11 mld złotych. To ledwie o 0,9 proc. więcej niż w roku 2017.

 

Kolejne miejsce w rankingu Nielsena zajmuje whisky, na którą Polacy wydali w ubiegłym roku ponad 2,3 mld zł. Jej sprzedaż wzrosła w skali roku o 18 proc. Jak oceniają specjaliści Nielsena: „Kategoria whisky szturmem zdobyła serca Polaków. Jeszcze 20 lat temu uznawana za produkt luksusowy, dziś jest trzecią największą kategorią alkoholową pod względem sprzedaży w Polsce”.

 

Źródło: wirtualnemedia.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

 

W minioną niedzielę w południe miało miejsce niecodziennie zdarzenie. Jak ustaliła policja, 37-letni łodzianin jadący w kierunku miejscowości Grodzisko zauważył przed sobą poruszający się zygzakiem pojazd, który zajmował całą szerokość drogi. Mieszkaniec Łodzi wyprzedził samochód i dojechał do skrzyżowania, gdzie zatrzymał się na czerwonym świetle. Mężczyzna chciał zatrzymać kierującego fordem transitem.

 

Nagle z tyłu usłyszał głośny huk. Jak się okazało, że auto dostawcze z impetem uderzyło w zaparkowanego na chodniku mercedesa. Kierowca usiłował odjechać z miejsca wypadku, jednak dzięki szybkiej interwencji Łodzianina wraz z właścicielem uszkodzonego auta udało się ująć mężczyznę.

 

Jak się okazało, sprawcą wypadku był 44-letni obywatel Ukrainy. – Skierowani na miejsce policjanci poddali kierowcę badaniu na zawartość alkoholu. Mężczyzna miał w organizmie ponad 3,6 promila – opisuje Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.

 

Za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwym 44-letniemu obywatelowi Ukrainy grozi utrata prawa jazdy i 2 lata więzienia.

 

Źródło, fot.: lodz.eska.pl
EM

Jak twierdzi portal se.pl, były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski został przyłapany na konsumpcji alkoholu. We wrześniu polityk z dumą ogłosił, że nie tknie już wysokoprocentowych trunków. Niestety, nie wytrwał zbyt długo w swoim postanowieniu.

 

Według dziennikarzy gazety „Super Express”, Kwaśniewski postanowił zrobić wyjątek w dzień swoich 64-tych urodzin. Jubilata przyłapano na spożywaniu alkoholu w Hotelu Europejskim. Jak twierdzą informatorzy, początek konsumpcji miał jeszcze przed obiadem – wtedy to były władca kraju uraczył się szampanem.

 

Po szampanie polityk poczęstował się czerwonym winem, a następnie wysokoprocentowym, francuskim koniakiem.

 

Dziennikarze zaznaczyli, iż w czasie obserwacji Kwaśniewskiego, ten nie uległ pokusie i nie skosztował ulubionej polskiej wódki. Z całą pewnością korzystnie wpłynęło to na jego zdrowie, bowiem takie połączenie mogłoby skutkować jakże pospolitym kacem.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: flickr.com
EM