Najwyższy Czas!” opublikowało zapis z rozmowy ambasadora Jacka Chodorowicza, pełnomocnika ministra spraw zagraniczych RP z Thomasem K. Yazdgerdim, specjalnym wysłannikiem Departamentu Stanu USA i przewodniczącym delegacji USA w IHRA (International Holocaust Remembrance Alliance).

 

Jak wynika z notatki, strona amerykańska nakłania Polaków do zapłacenia kompletnie nienależnych pieniędzy Żydom – rzekomo informacje na ten temat posiadali wcześniej m.in. Adam Bielan, Michał Dworczyk, Jarosław Sellin czy szef MSZ Jacek Czaputowicz.

 

Ponadto, głównym środowiskiem antypolskiej akcji jest utrzymywane przez Polaka Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, dzięki któremu działają Żydzi i Amerykanie.

 

Rozmowa miała miejsce 25 października ubiegłego roku, ale nie była ona jedynym spotkaniem działaczy. Do wcześniejszego spotkania doszło 22 stycznia ubiegłego roku, kiedy w Kongresie USA trwały prace nad ustawą JUST o roszczeniach żydowskich, a Polonia Amerykańska podjęła wszelkie działania w celu jej nieuchwalenia.
Poprzednia rozmowa również została udokumentowana, ale jej treść nie jest znana.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Wikimedia Commons
EM

Jednym z gości ostatniej audycji „Studio Dziki Zachód” radia Wnet FM był Wojciech Cejrowski, który ostro skomentował postawę rządu wobec ustawy 447 o roszczeniach żydowskich.

 

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim, znany podróżnik zarzucił władzom brak reakcji w sprawie wejścia w życie ustawy 447. Jak mówi dziennikarz, takie zachowanie jest wręcz oburzające.

 

– Mnie od początku wkurzało to, że polskie instytucje nic nie zrobiły. Nie zatrzymały tego przed uchwaleniem, nie kontestują tego przed ratyfikacją, po prostu nic nie robią na żadnym etapie – zarzucał Cejrowski.

 

Jak mówi dziennikarz, są jeszcze szanse, by powstrzymać tę ustawę, ale wymaga to sporego zaangażowania politycznego i sprytu.

 

– Teraz to jest bardzo trudno cofnąć, jak już jest uchwalone, bo musielibyśmy wylobbować kolejną ustawę, przeciwko największemu sojusznikowi Stanów Zjednoczonych. Karkołomne… – kontynuował.

 

Jako rozwiązanie problemu Cejrowski proponuje zmuszenie przykładowo w roku wyborczym parlament amerykański do „przegłosowania kolejnej ustawy 448, która nie dotknie tamtej, ale zabezpieczy sprawy polskie. Jakaś ustawę następna, która w pewny sposób podważy, bądź uściśli poprzednią ustawę”.

 

Źródło: nczas.com

EM

Jakiś czas temu pisaliśmy o wielkiej demonstracji w Stanach Zjednoczonych, jaką zapowiadały środowiska polonijne (więcej: tutaj). Dnia 31 marca odbyła się wreszcie manifestacja przed placówkami dyplomatycznymi Izraela przeciw amerykańskiej ustawie S.447 o roszczeniach żydowskich.

 

Protesty miały miejsce w kilku amerykańskich miastach i zdecydowanie można traktować je jako największą demonstrację Polaków w USA od czasów wstąpienia do NATO.

 

 

 

 

Jak zauważa słusznie dziennikarz Tomasz Sommer, Polska Agencja Prasowa (PAP) nie podała żadnych informacji na temat wczorajszych wydarzeń.

 

 

 

Nie wiadomo dlaczego media milczą na temat demonstracji. Warto także wspomnieć, że w Nowym Jorku oprócz 400 polskich protestantów zjawili się także działacze Antify.

Źródło: nczas.com; Twitter – @p_zuchowski; @1972tomek; olo_mars; @LukaszNYC
Fot.: Twitter – @p_zuchowski
EM

31 marca środowiska polonijne z USA zorganizują demonstrację przeciwko prawu 115-171 (Act S.447) oraz bierności polskiego rządu w sprawie roszczeń żydowskich.

 

Ustawa 447 ma na celu sprawdzenie, czy i na jakiej podstawie obywatele USA pochodzenia żydowskiego mogą domagać się odszkodowania za Holokaust. Weryfikacji tej podlegać będzie także Polska.

 

Wśród organizatorów protestów znaleźli się: Komitet Ochrony Pomnika Katyńskiego i Obiektów Historycznych (New Jersey), Polish American Strategic Initiative, Narodowe Siły Zbrojne Nowe Pokolenie (Chicago, Illinois), Polish Heritage Council of North America, Inc. (New York), a także Polish American Congress of Southern California (California).

 

Jak poinformowano na stronie isakowicz.pl, ustawa 447 oraz brak działania rządu to nie jedyne powody do protestów. Demonstranci walczyć będą także przeciw napaściom słownym na Polskę. Mowa tu przede wszystkim o politykach Izraela i Stanów Zjednoczonych, którzy zakłamują prawdę historyczną i oskarżają nasz kraj o współudział w Holocauście.

 

– Tymczasem, polskie władze wydają się lekceważyć fakt istnienia prawa 115-171 (Act S.447) i zamilczają jego znaczenie, przekonując opinię publiczną, że nie będzie ono miało żadnych praktycznych konsekwencji dla Polski i Polaków. Stojąc wobec tego monumentalnego wyzwania, apelujemy do patriotycznych środowisk polskich i polonijnych w Stanach Zjednoczonych i na świecie do podjęcia z nami akcji protestacyjnej w tym zakresie, a media do rzetelnego przekazu informacji – podkreślili organizatorzy.

 

Już wcześniej, tuż po uchwaleniu amerykańskiej ustawy JUST,  przed całym zajściem ostrzegał Stanisław Michalkiewicz. Jak mówił, ustawa 447 może doprowadzić do żydowskiej okupacji w Polsce. Roszczenia żydowskie wobec Polski zostały oszacowane przez Światową Organizację Restytucji Mienia Żydowskiego w liście do Ministerstwa Sprawiedliwości na kwotę w wysokości biliona złotych, co w przeliczeniu daje około 300 miliardów dolarów. Jak podkreślał publicysta „Najwyższego Czasu!”, jest to trzykrotna wartość naszego budżetu.

 

– Jeżeli te roszczenia mają być zrealizowane, to oczywiście nie w gotówce, bo nie jesteśmy w stanie wygenerować takiej kwoty, nawet w transzach, bez spowodowania natychmiastowej katastrofy ekonomicznej. Skoro nie w gotówce to w naturze – nieruchomościach. I pytanie… czy zasoby Własności Agencji Rolnej Skarbu Państwa i Lasów Państwowych wystarczą? Nie – mówił w programie „W podwójnym nelsonie” na antenie wSensie.

 

– Trzeba będzie sięgnąć po nieruchomości w miastach i miasteczkach. To oznacza, że środowisko żydowskie, obdarowane majątkiem takiej wielkości, z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, zbuduje dominującą pozycję ekonomiczną, która natychmiast przełoży się na dominującą pozycję polityczną. To się nazywa okupacja. Będziemy mieli szlachtę jerozolimską – kontynuował.

 

 

Źródło: nczas.com; natemat.pl; Twitter – @IsakowiczZalesk
Fot.: Twitter – @IsakowiczZalesk
EM

Amerykański reżyser, podczas dyskusji panelowej zorganizowanej z okazji 25. rocznicy powstania filmu „Lista Schindlera” powiedział, że w Polsce może zostać aresztowany za to co powie.

 

Spielberg opowiedział historię, która przydarzyła mu się podczas kręcenia „Listy Schindlera” w Polsce. Reżyser przyznał, że kiedy aktor Ralph Fiennes, szedł ulicą w mundurze SS-mana, podeszła do niego kobieta, która zasugerowała, że bardzo podoba mu się jego ubiór. Miała dodać również, że chciałaby, aby Niemcy wrócili do Polski i chronili jej obywateli.

 

„Prawdopodobnie zostanę aresztowany w Polsce, gdy pojadę tam następnym razem, za to co powiedziałem – odkąd uchwalili swoje prawo” – dodał reżyser.

 

Kongres USA przyjął kontrowersyjną ustawę 447. Dokument przyznaje Departamentowi Stanu USA prawo do wspomagania organizacji międzynarodowych zrzeszających ofiary Holocaustu, udzielania im pomocy poprzez swoje kanały dyplomatyczne w odzyskaniu żydowskich majątków bezdziedzicznych. Sprawa w oczywisty sposób dotyczy także Polski. Ustawę procedowano niemal przy pustej sali.