Lekarz namawiał żonę piłkarza do aborcji. Dziś Konrad ma 12 lat i korzysta z życia

Jak opowiada były piłkarz reprezentacji Polski, obecny menedżer Marek Citko dziennikarzowi sportowefakty.wp.pl: „Okazało się, że syn ma wadę serca – HLHS, że ma tylko pół serca. Żona usłyszała to  w trzecim czy czwartym miesiącu ciąży, mnie wtedy nie było w kraju. Lekarz przekonywał, że nie warto się tak męczyć, że jesteśmy młodzi, że może nie przeżyć, albo będzie rośliną. Jestem człowiekiem wierzącym, powiedziałem, że nie ma takiej możliwości”.

 

Citko był piłkarzem reprezentacji Polski, Jagiellonii, Widzewa i Legii. Występował także w Lidze Mistrzów. Napastnik strzelił gola na Wembley w meczu polskiej reprezentacji z Anglią. Kontuzja ścięgna Achillesa zakończyła jego karierę na dobre…

 

„Napisałem modlitwę. Swoją własną, od serca, w modlitewniku, tylko dla siebie. Odmawiałem ją codziennie. „Ty Panie możesz wszystko, dla Ciebie, Boże, nie ma rzeczy niemożliwych. Okaż nam Panie swoje Miłosierdzie i uczyń dla nas cud”” – wyznaje były piłkarz.

 

Ostatecznie nie zdecydowali się na aborcję, ponieważ nie zgadzało się to z ich wartościami.

 

Jak wspomina Citko: „Uznałem, że to jest sprawdzian, próba od Boga. A skoro jesteśmy ludźmi wierzącymi, to cuda się zdarzają. Prosiłem znajomych księży, siostry zakonne, żeby też się modlili. Mówiłem: wola nieba, nawet gdy się urodzi i będzie żyło dwa, trzy dni, to będę miał grób. Pan Bóg daje, pan Bóg zabiera. Mi wiara, słowa z Pisma Świętego i Maryja, która jest naszą najlepszą przewodniczką, pomogły. Byłem przygotowany wtedy na każdą opcję”.

 

Marek wyznaje: „Konrad w czerwcu kończy 16 lat, co roku ma badania, jest coraz lepiej. Nie może zawodowo uprawiać sportu, ale normalnie gra w piłkę, tenisa, pływa. Wie tylko, że gdy się zmęczy, to musi odpocząć”.

 

Źródło: wpolityce.pl
fot. youtube.com
LS

 

 

 

 

 




Komentarze

Kraj

Świat