Kraków: Porachunki młodocianych chuliganów! Nożownicy pochwalili się nagraniem z ataku [FOTO]

Kraków to miasto, które w świecie kibicowskim od lat kojarzy się z krwawymi incydentami tamtejszych pseudokibiców. W dawnej stolicy Polski niejednokrotnie dochodziło do zgonów w wyniku ataków dokonywanych przy użyciu ostrych narzędzi, takich jak np. maczety, noże, siekiery czy miecze samurajskie. 

 

W ostatnich latach napaści, w wyniku których ktoś stracił życie miały miejsce na takich krakowskich osiedlach jak: Prokocim, gdzie w okolicach ul. Teligi zaatakowany przez zamaskowanych napastników został nastoletni Miłosz, Borek Fałęcki, na którym napadniętemu mężczyźnie odcięto rękę, czy też Kurdwanów, na którym doszło do głośnego w mediach ataku kilkunastu uzbrojonych w ostre narzędzia mężczyzn na Tomasza C. ps. „Człowiek”.

 

W ostatnich miesiącach policja przeprowadziła jednak akcje mające na celu rozbicie grup przestępczych opartych na strukturach bojówek identyfikujących się z krakowskimi drużynami sportowymi. To doprowadziło do wsadzenia za kratki liderów kierujących grupami przestępczymi składającymi się z chuliganów Cracovii i Wisły. Mowa tu o „Miśku” i „Masterze”, przewodzących wrogim ekipom. Ich gangi zajmowały się m.in. przemytem i handlem narkotykami, rozbojami, wyrównywaniem rachunków w świecie przestępczym oraz innymi karalnymi procederami. Swego czasu pojawiły się nawet doniesienia mówiące o tym, że pseudokibice z Krakowa uczestniczyli w przemycaniu nielegalnych imigrantów do Niemiec.

 

Chociaż grupy kierowane przez ludzi, którzy już od lat 90-tych uczestniczyli w przestępczych działaniach zostały rozbite, to jednak „pod Wawelem” zawiązały się grupy młodocianych chuliganów, nie mających często osiągniętej nawet pełnoletności. Są to bandy określające się jako „Młoda Brygada” (identyfikująca się z Cracovią) oraz „Młoda Ferajna” (deklarująca przywiązanie do Wisły Kraków).

 

O rozbiciu grupy „Wisła Sharks” pisaliśmy tutaj:

Ogromna akcja służb! Gangsterów pogrążyli bojówkarze Ruchu Chorzów

 

Chociaż na terenie Małopolski nie dochodzi w ostatnim czasie do głośnych zabójstw czy tak spektakularnych zajść jak w latach ubiegłych, to jednak przeciętnych mieszkańców południa Polski niepokoić może fakt, że próżnie w świecie chuligańskim, a może nawet przestępczym po swoich starszych kolegach starają się przejąć tak młodzi ludzie. A dzieje się to w czasach, kiedy nie ma zbytniego problemu z bezrobocie, a przed młodymi Polakami pojawiają się nowe perspektywy oraz możliwości życiowej realizacji.

 

Nowo powstałe grupy młodych chuliganów mają w zwyczaju chwalić się za pośrednictwem internetu swoimi dokonaniami. Na publikowanych zdjęciach oraz filmach szczycą się oni przykładowo zamazywaniem graffiti stworzonymi przez swoich konkurentów, zabieraniem smyczek i elementów ubioru w barwach wrogiego klubu oraz gonieniem swych oponentów na krakowskich blokowiskach.

 

Do jednego z głośniejszych w środowisku lokalnych kibiców tego typu zdarzeń doszło m.in. na osiedlu Kurdwanów, które od lat uznawane jest za podzielone pod względem strefy wpływu na dwie strony tego konfliktu. Członkowie „Młodej Ferajny” wbiegli uzbrojeni w ostre narzędzia w okolice lokalnego parku i ulicy Witosa, gdzie planowali dopaść fanów Cracovii. Według relacji świadków, grupa uczestnicząca w ataku mogła stanowić od kilkunastu do nawet ponad dwudziestu osób. Aby dodać całej akcji „klimatu”, nożownicy zadbali również o towarzyszący im huk petard.

 

Napastnicy rozpoczęli pościg za kilkoma nastoletnimi mieszkańcami tej części Krakowa. Zaatakowani postanowili skryć się w jednym ze sklepów sieci „Żabka”, gdzie zw. na obecny w nim monitoring mogli przeczekać całą sytuację.  Na Kurdwanowie po chwili mieszkańcy słyszeli rozlegające się wycie syren, co zapewne zdeterminowało nożowników do szybkiego oddalenia się z miejsca zdarzenia.

 

Po całym zajściu, „Młoda Ferajna” pochwaliła się w opublikowanym na Facebooku filmie tą właśnie akcją. Wszystko działo się już po zmroku, więc nie jest to zbyt wyraźne nagranie. Widać na nim jednak, jak w sposób wulgarny sprawcy ataku nawołują swoje ofiary do opuszczenia sklepu po pogoni za nimi. Wiele osób twierdzi jednak zgodnie, że młodzi ludzie, którzy zostali wzięci za cel, nie udzielają się w żadnej bojówce i nie są to osoby kojarzone ze środowiskiem pseudokibiców.

 

 

 

Akcja ta miała być odwetem za podobne działania „Młodej Brygady” na drugiej części krakowskiego Kurdwanowa, kiedy to młodzi agresorzy identyfikujący się z Cracovią pozostawili po sobie ślady w postaci malowideł na miejscowych budynkach.

 

O działalności „Młodej Brygady” i „Młodej Ferajny” na terenie Krakowa pisaliśmy również tutaj:

Młodociani chuligani przejmują przestępczy rynek? Nowe bojówki chcą zasłynąć brutalnością

 

 

 




Komentarze

Kraj

Świat